Kobiety dla kobiet Fundacja Linki Kontakt # Forum # # F.A.Q.
 
 
 
Menu główne
Start
KOBIETY DLA KOBIET
KATALOG DOBRYCH STRON WWW
Czytelnia
PRAWO
ZDROWIE
TOŻSAMOŚĆ KOBIETY
DUCHOWOŚĆ
PRACA
EDUKACJA I ROZWÓJ
DOM
MOJE BEZPIECZEŃSTWO
MACIERZYŃSTWO
KONTAKT
Forum2
Galeria
Wiadomości
CHCESZ NAM POMÓC?
FEMINA
KULTURA
PODZIĘKOWANIA
W skrócie
 
Start
Advertisement
Popularne
Teresa
Gość
 
Odp:Debata w Agorze - 2007/03/30 22:52 >> Do dyskusji gazeta wyborcza zaprosila 3 przedstawicieli świata polityki H. Bochniarz, B.Komorowski. M. Pilka i 2 przedstawicieli rządu - J.Kluzik Rostkowska, M Sroda pelnomocnicy kolejnych rzadów do spraw rodziny i kobiet, abstrahujmy od faktu zmiany nazewnictwa tych urzedów. odniosłam wrażenie, że nikt z nich nie opierał swoich wypowiedzi na badaniach . Ciekawe były wypowiadane opinie, ale bazowały jedynie na wlasnym doświadczeniu, ktore jest niezwykle ważne, ale niewystarczające w przypadku pełnienia funkcji publicznych. Wydaje się,że nie ma żadnej ciągłości instytucji, badania prowadzone przez panią Srodę nie są brane pod uwagę. Jest to chyba powszechna zasada zaczynania wszystkiego od nowa. Nie są brane równiez pod uwagę badania prowadzone przez instytucje wyspecjalizowane. Dowodem wypowiedz pani demograf '' Mamy badania , nikt się do nas nie zwraca.'' Są też badania prowadzone przez instytucje europejskie, też nieobecne w wypowiedziach. Wydaje się,że wpisuje się to w szerszą tendencje braku współpracy, nieumiejętności i niechęci do współdziałania.
>>
>> Z danych jakie usłyszałam wydała mi się bardzo ważna odpowiedz Pani Kluzik Rostkowskiej o objęciu 50% dzieci w Polsce zasiłkami. Co to dla mnie oznacza,że przejście na powszechne zasiłki dla wszystkich dzieci "kosztowało" by państwo jedynie 10% więcej gdyż koszt redystrybucji środków to przynajmniej dalszych 40%. Potwierdzałoby to ustawodawstwo francuskie, które jedynie na jeden rok wprowadziło uzależnienie zasiłków na dzieci od wysokości zarobków. Dodajmy do tego koszt upokorzenia i czasu zmarnowanego przez rodziców na przedstawienie wszystkich zaświadczeń. Zaryzykowałabym stwierdzenie,że przejscie na zasiłki dla każdego dziecka jest operacją nie finansową a jedynie w sferze świadomości, której najbardziej potrzebujemy. Wyrażeniem stanowiska,że dziecko nie jest luksusem fundowanym sobie przez matki ,bo nawet nie rodziców w naszym odbiorze społecznym. Jak również poglądu że dzieci nie mają żadnego wpływu na funkcjonowanie społeczenstwa, że jest to pole wyłącznej odpowiedzialnosci rodziców, stąd chyba się bierze pytanie czy stać cię na dziecko? i nie branie pod uwagę kosztów utrzymania jakie wynikają z posiadania 2, 3 czy 8 dzieci, czy też osób chorych, niepełnosprawnych... A również nie stawiania pytania czy stać nas jako społeczenstwo na taką beztroskę dotyczącą przyszłości? < Chyba trzeba tu dodać, że w Europie jesteśmy jedynym panstwem, gdzie podatki nie uwzględniają ilości osob na utrzymaniu i nie bierze się pod uwagę kosztów związanych z utrzymaniem gospodarstwa domowego. Wydaje się,że wszystkie państwa stosują zasilki na dzieci po prostu w tym celu, aby wyrownać szanse poszczególnych rodzin, nie nazywa się tego dodatkami socjalnymi a dodatkami rodzinnymi. Obecnym postulatem U.E. jest przeznaczanie 2% PKB na dopłaty rodzinne. Potrzebę takiej regulacji w Polsce dają obliczenia dochodu na jedną osobę w gospodarstwie domowym średnio 735 zl w rodzinach z 4 dzieci i więcej 325. Odpowiada to więc najniższemu zasiłkowi na dziecko w Europie wynoszącemu 100E>
>
Wydaje mi się, że wadliwie jest stawiane pytanie Czy płacić za wykonywanie zawodu matki? Balansujemy między deprecjonowaniem i niezauważniem pracy jaką matka wykonuje, a postulatem wpisania do rejestru zawodów. Być może ten postulat byłby rozwiązaniem problemów z jakimi się boryka postkomunistyczne społeczenstwo w którym nie wiadomo co to jest dobro wspólne, praca, obowiązki stanu i wiele innych pojęć, a kobieta zajmująco się domem jest kobietą niepracującą.



Napisalam to przed przeczytaniem omówienia dyskusji w sobotniej Gazecie.Nie przytoczono w niej wielu ważnych opinii. Pan B. Komorowski mowił o koszcie społecznym i psychicznym pokolenia "z kluczem na szyi''. Pani M. Środa mowiła o deprecjacji kobiety pozostającej w domu i konieczności rozwiązań podatkowych uwzględniających ilość osób pozostających na utrzymaniu.Przytoczyla też badania przeprowadzone w jej biurze ile zawodow spełnia matka i jaką pensję w związku z tym wypracowuje. Dla zainteresowanych 36 zawodów. Matka w mieście 1200zl na wsi 1400. Swoją drogą wydaje mi sie to nie doszacowane.
  | | Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.

    Tematy Autor Data
  thread link
Debata w Agorze
saszka 2006/06/07 17:10
  thread link
thread linkthread link Odp:Debata w Agorze
Teresa 2007/03/30 22:52
 
Vinci